Azja, Przygoda
Filipiny mają ponad siedem tysięcy wysp, które różnią się krajobrazem, kulturą i charakterem doświadczeń. Pozostając w jednym miejscu, można zobaczyć tylko fragment tego, co w tym kraju najpiękniejsze. Ten pomysł na podróż łączy dwie wyjątkowe prywatne wyspy Palawanu z Boholem – przyrodniczym sercem Filipin. Początek prowadzi wśród wapiennych skał, ukrytych lagun i plaż dostępnych od strony morza, później krajobraz zmienia się na zielone wzgórza, rzeki i bardziej lokalne oblicze kraju. Finał pozostawiamy prywatnej wyspie ze śnieżnobiałą plażą i turkusową laguną. Dobry island hopping zaczyna się od właściwej selekcji miejsc.
Po przylocie na Filipiny Goście pozostają na pierwszą noc w Clark. Ten etap został zaplanowany świadomie jako spokojne rozpoczęcie podróży po długim locie – bez dokładania zwiedzania tylko po to, aby wypełnić program. Jest czas na odpoczynek, zmianę rytmu i przygotowanie się do tego, co zacznie się następnego dnia. Clark pełni przede wszystkim funkcję wygodnej bramy do dalszej części podróży, pozwalając uniknąć niepotrzebnego pośpiechu bezpośrednio po przylocie. Już kolejnego dnia miejski krajobraz zostanie jednak daleko w tyle. Goście wyruszą na Palawan, a następnie jeszcze dalej – na jedną z wysp archipelagu Bacuit. Dopiero tam zacznie się właściwy island hopping, a pierwszą zapowiedzią kolejnych dni będą wapienne skały wyrastające pionowo z Morza Sulu.
Zmiana scenerii następuje niemal natychmiast. Po podróży do El Nido Goście przepłyną na wyspę położoną w zatoce Bacuit, gdzie zamiast ulic i zabudowy pojawią się wapienne klify, tropikalny las i morze usiane niewielkimi wyspami. Bacuit Bay tworzy ich aż 45, dlatego właśnie tutaj najlepiej zrozumieć, czym może być island hopping na Filipinach. Przez trzy noce Goście pozostaną w samym środku tego krajobrazu, zamiast każdego dnia docierać do niego z lądu. Po przybyciu nie trzeba od razu rozpoczynać zwiedzania. Pierwsze popołudnie warto przeznaczyć na plażę, kąpiel i oswojenie się z otoczeniem. Z perspektywy brzegu widać już fragment wapiennego labiryntu, który przez kolejne dwa dni Goście będą odkrywać od strony wody.
Dopiero z poziomu wody widać skalę krajobrazu El Nido. Goście wyruszą łodzią pomiędzy wyspami zatoki Bacuit, a w wybranych miejscach zamienią ją na kajaki, którymi można wpływać tam, gdzie monumentalne wapienne ściany niemal zamykają dostęp od strony morza. Jednym z takich miejsc jest Big Lagoon – rozległa laguna ukryta pomiędzy wysokimi skałami, do której prowadzi naturalny wodny korytarz. W zależności od warunków trasa może objąć również Small Lagoon, Shimizu Island czy Secret Lagoon, gdzie pomiędzy kolejnymi przeprawami jest czas na kąpiel i snorkeling. Ten dzień nie polega na kolekcjonowaniu nazw wysp. Jego istotą jest samo przemieszczanie się przez niezwykły krajobraz Bacuit Bay: łodzią, kajakiem i wpław, za każdym razem oglądając Palawan z nieco innej perspektywy.
Po najbardziej rozpoznawalnych lagunach Goście mogą skierować się w spokojniejszą część archipelagu. Jednym z ciekawszych miejsc jest Snake Island, gdzie pomiędzy dwoma fragmentami lądu pojawia się długa, wijąca się mierzeja piasku, której wygląd zmienia się wraz z poziomem morza. Dalej krajobraz odsłania kolejną warstwę: wapienne skały skrywają Cudugnon Cave, a od strony morza można zobaczyć monumentalne wejście do Cathedral Cave. Drugi dzień eksploracji warto pozostawić częściowo otwarty, ponieważ właśnie tutaj możliwość reagowania na pogodę i warunki na wodzie staje się zaletą. Goście mogą skorzystać z organizowanej wyprawy albo prywatnej łodzi i dopasować trasę do własnego rytmu. Po dwóch dniach Bacuit Bay przestaje być pocztówką – staje się archipelagiem, który rzeczywiście się odkrywa.
Palawan zostaje za rufą, ale kolejny etap nie ma być jego powtórzeniem. Goście kierują się na Bohol i sąsiednie Panglao, połączone z główną wyspą mostami. Tym razem nie chodzi o znalezienie kolejnej wersji turkusowej laguny. Bohol znalazł się w programie właśnie dlatego, że pozwala zejść z plaży i zobaczyć bardziej zielone, spokojniejsze i lokalne oblicze Filipin. Po dotarciu na Panglao reszta dnia pozostaje wolna – podróż potrzebuje również momentów, w których niczego nie trzeba zaliczać. Następnego ranka Goście ruszą w głąb wyspy, gdzie zamiast wapiennych klifów czekają pola, niewielkie miejscowości, tropikalna roślinność i krajobraz, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem w kraju. To świadoma zmiana rytmu przed kolejnymi dwoma dniami poznawania Boholu.
Droga prowadząca przez Bohol stopniowo oddala Gości od nadmorskiego krajobrazu. Jednym z pierwszych spotkań będzie obserwacja wyraków – maleńkich, prowadzących głównie nocny tryb życia naczelnych, które stały się jednym z symboli wyspy. Dalej pojawia się krajobraz zupełnie innej skali. Chocolate Hills tworzą setki niemal regularnych wzgórz ciągnących się po horyzont, a ich barwa zmienia się wraz z porą roku. Po spojrzeniu na Bohol z góry perspektywa ponownie się zmienia: Goście znajdą się na rzece Loboc, wijącej się przez gęstą tropikalną roślinność. Rejs z lunchem pozwala zwolnić i oglądać wyspę z poziomu wody. W ciągu jednego dnia Bohol pokazuje trzy zupełnie różne twarze – przyrodę, charakterystyczny krajobraz i spokojne życie rozwijające się wzdłuż rzeki.
Po poznaniu wnętrza wyspy Goście ponownie wyruszą na morze, ale będzie to zupełnie inne doświadczenie niż w Palawan. Celem jest Balicasag – niewielka wyspa położona około 35 minut łodzią od Panglao. Tym razem zamiast wapiennych formacji najciekawsze rzeczy znajdują się pod powierzchnią wody. Wokół Balicasag krajobraz przenosi się pod powierzchnię morza – nad rafami pojawiają się ławice tropikalnych ryb, a podczas snorkelingu można spotkać również żółwie morskie. Tempo dnia pozostaje spokojne: pomiędzy wejściami do wody jest czas na kąpiel i odpoczynek, bez rozbudowanej listy kolejnych przystanków. Dzięki temu Bohol zamyka się dwoma kontrastującymi obrazami – zielonym wnętrzem poznawanym z lądu i tropikalnym światem rozciągającym się tuż pod powierzchnią otaczającego go morza.
Po dniach wypełnionych odkrywaniem Filipin przychodzi moment, w którym sama podróż na kolejną wyspę staje się częścią doświadczenia. Goście wsiądą do niewielkiego samolotu i polecą na Pamalican, lądując bezpośrednio na prywatnym pasie startowym. Na 85 hektarach wyspy znajduje się tylko jeden resort, a jej zielone wnętrze otacza ponad 5,5 kilometra jasnej plaży i około 7 kilometrów rafy koralowej. Od tej chwili zmienia się również sposób podróżowania. Goście otrzymają własny meleks, którym mogą przemieszczać się pomiędzy poszczególnymi częściami wyspy, zatrzymując się tam, gdzie danego dnia mają ochotę. Nie ma już kolejnego miejsca, które koniecznie trzeba zobaczyć przed wieczorem. Po Palawanie i Boholu finał podróży został zaplanowany tak, aby program świadomie przestał wypełniać każdą godzinę.
Na Pamalican najcenniejsza staje się możliwość wyboru. Jeden poranek Goście mogą rozpocząć snorkelingiem na rafie dostępnej niemal bezpośrednio z plaży, inny przeznaczyć na nurkowanie albo żeglowanie. Do dyspozycji są kajaki i deski SUP, sezonowo również kitesurfing, a na morze można wyruszyć podczas rejsu o zachodzie słońca lub wyprawy na piaszczystą łachę. Równie dobrym planem jest jednak brak planu: przejazd meleksem na inną część wyspy, kilka godzin na plaży, zabieg w SPA i kolacja bez patrzenia na zegarek. Po zmroku można jeszcze spojrzeć przez teleskop astronomiczny na niebo niemal pozbawione miejskiego światła. Po aktywnym El Nido i poznawczym Boholu ostatnie dwa dni mają być dokładnie takie – Goście decydują, czy chcą coś robić, czy po prostu zostać tam, gdzie właśnie jest im najlepiej.
Ostatniego ranka nie potrzeba już żadnego mocnego punktu programu. Goście mają czas na spokojne śniadanie, ostatnią kąpiel i przejazd wzdłuż plaży, zanim niewielki samolot ponownie wystartuje z prywatnego pasa na Pamalican. Dopiero z tej perspektywy dobrze widać logikę całej podróży. Filipiny nie zostały pokazane jako seria podobnych tropikalnych wysp. El Nido oznaczało przemieszczanie się pomiędzy wapiennymi skałami i lagunami, Bohol – spotkanie z przyrodą i zielonym wnętrzem kraju, a Pamalican – przestrzeń i czas pozostawione Gościom. Island hopping kończy się więc dokładnie odwrotnie, niż się rozpoczął: nie kolejną wyprawą i kolejnym punktem do zobaczenia, lecz kilkoma ostatnimi godzinami, których nie trzeba już w żaden sposób planować.
Kopalnia naszych wakacyjnych inspiracji nie kończy się w tym miejscu. Jeśli opowiesz nam krótko o swoich oczekiwaniach, my podzielimy się wiedzą naszych najlepszych światowych specjalistów, aby sprostać Twoim wymaganiom. Nieszablonowe atrakcje i wyszukane doświadczenia to nasza specjalność.
Od spotkań z samurajami i wysokimi robotami, przez praktyczne lekcje gotowania, po spacery wśród urzekających krajobrazów - te dwutygodniowe rodzinne …
Pozwól odpocząć wyobraźni i wyrusz we własną, spersonalizowaną podróż do krainy czarów, najcześciej odwiedzanego parku rozrywki w całej Europie, gdzie …
Daj się inspirować otaczającym krajobrazom, ludziom i przyrodzie. Obserwując uważnie życie na Sri Lance, m.in. dzikie słonie, plantacje herbaty i …
Niebanalna trasa dla wyjątkowych odkrywców. Planując awangardową podróż we dwoje, postaw na przygodę safari zarówno na lądzie, jak i pod …
Odkryj zimowy plac zabaw i dołącz do wielbicieli surowego klimatu północy spacerując po bajecznie białych lasach, biorąc udział w psich …
Wyobraź sobie podróż, w której świat zwalnia do rytmu oddechu natury, a każdy poranek zaczyna się od spektakularnych widoków, które …
Ta podróż jest jak piękny sen, w którym dżungla spotyka się z rajskimi wyspami, a tempo dnia wyznacza tylko Twój …
Odkryj kraj, w którym kolonialne miasta spotykają się z dziką dżunglą, a aromat świeżo palonej kawy unosi się nad zielonymi …
Island hopping na Filipinach łączący prywatne wyspy Palawanu z Boholem – przyrodniczym sercem kraju. Program obejmuje wapienne laguny El Nido, ukryte plaże, Chocolate Hills, rzekę Loboc, snorkeling przy rafach oraz wypoczynek na prywatnej wyspie ze śnieżnobiałą plażą. To podróż pokazująca, jak różnorodne są Filipiny i dlaczego warto poznawać je, przemieszczając się między wyspami.
Planowanie wyjazdu rozpoczynamy rozmową o indywidualnych oczekiwaniach i szczególnych preferencjach. Każdy element wyjazdu powstaje z myślą o Tobie, dlatego pierwszy kontakt jest tak istotny. Dedykowany doradca będzie zarządzać Twoimi wakacyjnymi aranżacjami od początku do końca. Przyjdź i porozmawiaj o niepowtarzalnych podróżach przy filiżance kawy w naszym biurze zlokalizowanym w centrum Warszawy.
Zapraszamy do kontaktu i podróżowania w wielkim stylu.
Wpis do Rejestru Organizatorów Turystyki: 1990
Gwarancja ubezpieczeniowa Signal Iduna: M 208995