Palawan – kiedy jedziemy po krajobraz
Jeżeli pierwszym obrazem Filipin w naszej głowie są wapienne skały wyrastające z turkusowej wody, niewielkie wyspy, ukryte zatoki i łodzie przemieszczające się pomiędzy nimi, prawdopodobnie myślimy właśnie o Palawanie.
Ale nawet Palawan nie jest jednym doświadczeniem.
El Nido wybieramy przede wszystkim ze względu na otoczenie. Bacuit Bay jest jednym z tych miejsc, w których sam krajobraz staje się atrakcją podróży. Wyspy, laguny, snorkeling i wyprawy łodzią powodują, że trudno byłoby nam polecić przyjazd tutaj wyłącznie po to, aby przez tydzień pozostać przy hotelowym basenie.
Właśnie w takim otoczeniu bardzo dobrze działa El Nido Pangulasian Island. Hotel zapewnia prywatność wyspy i wysoki standard, ale nie odcina Gościa od regionu. Przeciwnie – daje komfortową bazę do poznawania jednego z najbardziej spektakularnych fragmentów Filipin.
W naszej selekcji pozostaje również El Nido Lagen Island, który traktujemy jako propozycję 5* i alternatywę dobieraną do konkretnego charakteru podróży.
Amanpulo – Palawan w zupełnie innym wydaniu
Amanpulo również znajduje się w prowincji Palawan, ale nie utożsamialibyśmy go z El Nido. Pamalican daje zupełnie inny rodzaj podróży.
Tutaj krajobraz nadal ma ogromne znaczenie, ale hotel i prywatna wyspa są właściwie jednym doświadczeniem. Nie przyjeżdżamy po to, aby każdego ranka wyruszać na kolejną wycieczkę po archipelagu. Przyjeżdżamy również po możliwość pozostania na miejscu.
To dla nas ważne rozróżnienie.
Pangulasian może być luksusową bazą do odkrywania El Nido. Amanpulo może być celem samym w sobie.
Dlatego nawet pytanie „Palawan czy Palawan?” może prowadzić do dwóch zupełnie innych odpowiedzi.
Dla kogo wybralibyśmy Palawan?
Palawan szczególnie polecamy Gościom, dla których natura jest jednym z głównych powodów podróży. To dobry wybór, jeżeli chcemy pływać pomiędzy wyspami, snorkelować, odkrywać zatoki i rzeczywiście doświadczać krajobrazu.
El Nido będzie naturalnym wyborem dla osób aktywnych i ciekawych otoczenia. Amanpulo – dla Gości szukających prywatności, najwyższego poziomu resortu i wypoczynku, który nie potrzebuje rozbudowanego programu poza wyspą.
W dłuższej podróży oba doświadczenia możemy zresztą połączyć.
Boracay – kiedy najważniejsza jest klasyczna plaża
Boracay działa inaczej.
To znacznie bardziej rozwinięta turystycznie wyspa, której największym magnesem pozostaje plaża. White Beach jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów filipińskiego wybrzeża i właśnie tutaj łatwiej zbudować wakacje przypominające klasyczny pobyt w resortowej destynacji.
Nie musimy każdego dnia organizować wyprawy łodzią, żeby mieć poczucie, że właściwie wykorzystujemy pobyt. Możemy spędzić dzień na plaży, wyjść do restauracji, przespacerować się wieczorem i korzystać z większej infrastruktury poza hotelem.
To oznacza jednak również większą liczbę ludzi i bardziej turystyczny charakter wyspy.
Boracay nie daje tego samego poczucia odizolowania co prywatna wyspa. I nie próbowałbym udowadniać, że daje.
Shangri-La Boracay – kompromis między resortem a wyspą
W naszej selekcji Boracay reprezentuje Shangri-La Boracay.
To rozwiązanie szczególnie ciekawe dla Gości, którzy chcą korzystać z walorów Boracay, ale jednocześnie zależy im na bardziej resortowym i uporządkowanym środowisku niż to, które znajdziemy w najbardziej intensywnej części White Beach.
Możemy więc korzystać z infrastruktury wyspy, ale nie musimy mieszkać w samym centrum jej turystycznego życia.
Dla jednych będzie to idealny balans. Dla Gościa marzącego o całkowitej izolacji nadal lepszym wyborem może być zupełnie inny region.
Siargao – Filipiny dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż plaża
Siargao jest jednym z tych miejsc, które bardzo łatwo źle zinterpretować na podstawie zdjęć.
Możemy zobaczyć palmy, ocean i tropikalną wyspę, a następnie założyć, że będzie to kolejny klasyczny kierunek plażowy.
Nie do końca.
Siargao ma swoją energię. Surfing, drogi prowadzące przez wyspę, laguny, niewielkie wysepki, lokalne restauracje i aktywności powodują, że pobyt najlepiej smakuje wtedy, kiedy chcemy się ruszać.
Cloud 9 jest jednym z symboli wyspy, ale surfing nie wyczerpuje jej charakteru. Nawet Gość, który nigdy nie stanie na desce, może polubić Siargao właśnie za atmosferę i możliwość spędzania każdego dnia trochę inaczej.
Nay Palad Hideaway – hotel jako brama do Siargao
Nay Palad Hideaway jest dla nas jednym z najciekawszych filipińskich hoteli właśnie dlatego, że nie próbuje odseparować Gościa od wyspy.
Nie traktujemy go jako odpowiednika Amanpulo.
W Amanpulo pozostanie na prywatnej wyspie może być sednem wakacji. W Nay Palad warto korzystać z tego, co znajduje się poza samym hotelem.
Wycieczki, laguny, aktywności na wodzie, odkrywanie Siargao i kontakt z otoczeniem są częścią pobytu. Hotel zapewnia bazę i organizację doświadczeń, ale właściwa podróż dzieje się również poza nim.
Dlatego Siargao polecilibyśmy szczególnie Gościom, którzy lubią wracać wieczorem do świetnego hotelu, ale niekoniecznie chcą spędzić w nim cały dzień.
Czy Siargao ma najlepsze plaże na Filipinach?
Nie wybieralibyśmy Siargao wyłącznie dla plaży.
Jeżeli priorytetem jest idealny, klasyczny pobyt plażowy z możliwością codziennego kąpania się i pozostawania przez większość dnia na jednym odcinku wybrzeża, inne filipińskie kierunki mogą okazać się prostszym wyborem.
Siargao wygrywa czymś innym: całością doświadczenia.
To dobry przykład naszej zasady, że piękna podróż nie zawsze musi mieć „najlepszy” pojedynczy element. Czasami najważniejsze jest to, jak wszystkie elementy działają razem.
Bohol i Panglao – kiedy chcemy połączyć plażę ze zwiedzaniem
Bohol daje jeszcze inny model podróży.
Panglao zapewnia dostęp do wypoczynku nad morzem, ale pobyt możemy bardzo naturalnie uzupełnić zwiedzaniem samego Bohol. Dzięki temu wakacje nie ograniczają się do hotelu i plaży.
To może być bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które chcą Filipin tropikalnych, ale jednocześnie nie zależy im na izolacji prywatnej wyspy ani surfingowym charakterze Siargao.
Bohol pozwala rozłożyć podróż pomiędzy odpoczynek i poznawanie miejsca bez konieczności zmiany hotelu co kilka dni.
South Palms Resort & Spa Panglao MGallery Collection
W naszej selekcji ten region reprezentuje South Palms Resort & Spa Panglao MGallery Collection.
Traktujemy go jako propozycję 5* dla Gości, którzy chcą połączyć komfortowy pobyt przy plaży z możliwością poznania Bohol.
Nie porównywalibyśmy go bezpośrednio z Amanpulo, ponieważ odpowiada na zupełnie inną potrzebę. I właśnie to jest sednem wyboru hotelu na Filipinach.
Nie pytamy wyłącznie, który obiekt jest bardziej luksusowy. Pytamy, który lepiej realizuje konkretny pomysł na podróż.