Menu

Felicite Island. Naszym zdaniem to Seszele w pigułce

Felicite skupia na jednej prywatnej wyspie niemal wszystko, co buduje wyobrażenie o Seszelach: granitowe góry, pradawne głazy, gęsty tropikalny las, wysokie palmy i niewielkie plaże obmywane przez turkusowy Ocean Indyjski. To właśnie tutaj podczas naszej pierwszej podróży po archipelagu poczuliśmy, że zobaczyliśmy Seszele w pigułce. Jedynym resortem na wyspie jest Six Senses Zil Pasyon, zajmujący mniej niż jedną trzecią jej powierzchni. Goście mieszkają w przestronnych willach z prywatnymi basenami, ukrytych pomiędzy skałami i drzewami, a jednocześnie pozostają blisko Praslin, La Digue oraz Curieuse. Wyjaśniamy, dla kogo Félicité będzie jednym z najlepszych wyborów na Seszelach, ile dni warto tutaj spędzić i kiedy wyspę połączyć z kolejnym miejscem.

Gdzie leży Félicité Island?

Félicité należy do granitowych Wysp Wewnętrznych Seszeli. Leży na wschód od Praslin, w bezpośrednim sąsiedztwie La Digue, pośród mniejszych wysp takich jak Coco, Marianne, Grande Soeur i Petite Soeur.

To ważne rozróżnienie. Félicité nie przypomina płaskich, koralowych Wysp Zewnętrznych, takich jak Desroches, Platte czy Alphonse. Jej wnętrze jest górzyste, wybrzeże nieregularne, a ciemne skały wyrastają zarówno z oceanu, jak i z tropikalnej roślinności.

Prywatny charakter nie wynika wyłącznie z izolacji. Six Senses Zil Pasyon jest jedynym resortem na Félicité, a dostęp na wyspę pozostaje kontrolowany. Nie ma tutaj miasteczka, publicznego portu, restauracji niezależnych od hotelu ani ruchu jednodniowych turystów charakterystycznego dla La Digue i najpopularniejszych plaż Praslin.

Dlaczego nazywamy Félicité Seszelami w pigułce?

Seszele nie mają jednego krajobrazu. Mahé zachwyca skalą, górami i zatokami. Praslin pozwala wejść do pierwotnego lasu palmowego, a La Digue skupia na niewielkiej powierzchni najbardziej rozpoznawalne plaże archipelagu. Wyspy Zewnętrzne pokazują natomiast płaskie, koralowe oblicze kraju.

Félicité łączy wiele klasycznych elementów Wysp Wewnętrznych na jednym stosunkowo niewielkim lądzie. Wnętrze wyspy wznosi się wysoko nad oceanem, granitowe głazy tworzą naturalną architekturę wybrzeża, a roślinność jest tak gęsta, że wille miejscami niemal znikają wśród drzew.

Podczas spaceru można w ciągu kilkudziesięciu minut przejść z głównej części resortu pomiędzy skały, wspiąć się na punkt widokowy i dotrzeć do dzikiego fragmentu wybrzeża. Z jednej strony widać spokojniejsze zatoki i sąsiednie wyspy, z drugiej otwarty ocean uderzający o granitowe formacje.

Nie jest to wyspa o jednej idealnej, długiej plaży. Jej wartość polega na różnorodności i surowości krajobrazu. Félicité wygląda dokładnie tak, jak mogły wyglądać Seszele przed stworzeniem pierwszych resortów.

Od plantacji kokosowej do prywatnej wyspy hotelowej

Do lat 70. XX wieku na Félicité działała plantacja palm kokosowych. Później znaczna część wyspy ponownie zarosła tropikalną roślinnością. Obok gatunków wprowadzonych przez człowieka zachowały się tutaj również rośliny endemiczne dla Seszeli.

Historia plantacji nadal pozostaje widoczna w krajobrazie. Wysokie palmy wyrastają pomiędzy granitowymi skałami, a dawne ścieżki prowadzą w głąb wyspy. Six Senses wykorzystał istniejące ukształtowanie terenu, zamiast podporządkować je regularnemu planowi klasycznego resortu.

Hotel zajmuje mniej niż jedną trzecią Félicité. Pozostała część wyspy zachowuje znacznie bardziej naturalny charakter. Dzięki temu pobyt nie ogranicza się do przemieszczania pomiędzy willą, restauracją i basenem. Sama wyspa staje się przestrzenią doświadczenia.

Six Senses Zil Pasyon został wpisany w krajobraz

Architektura resortu nie próbuje konkurować z granitem. Budynki ukryto pomiędzy głazami, drzewami i naturalnymi różnicami poziomów. Skały przechodzą przez przestrzenie wspólne, otaczają basen i tworzą część niezwykłego SPA.

Projekt jest współczesny, ale wykorzystuje drewno, kamień, szkło i neutralne kolory. Najważniejszą rolę odgrywa otoczenie. Przeszklenia otwierają wnętrza na ocean, a nieregularna linia wybrzeża sprawia, że kolejne części resortu zapewniają zupełnie inne panoramy.

To jeden z tych hoteli, których nie da się zrozumieć na podstawie samego katalogu wyposażenia. Jego najważniejszym udogodnieniem jest Félicité. Goście przyjeżdżają nie tylko do Six Senses, lecz również na prywatną granitową wyspę, która pozostaje bohaterką całego pobytu.

Wille należą do najbardziej prywatnych na Wyspach Wewnętrznych

Six Senses Zil Pasyon oferuje 28 jednosypialniowych willi z basenami, dwie wille dwusypialniowe oraz większe rezydencje z trzema i czterema sypialniami. Wszystkie jednostki mają prywatny basen, taras i otwarcie na tropikalne otoczenie.

Wille rozmieszczono wysoko pomiędzy drzewami albo bliżej oceanu, wśród skał i naturalnego lasu. Nie tworzą regularnych rzędów. Różnice w położeniu są istotne: część zapewnia szeroką panoramę z większej wysokości, inne pozwalają słuchać fal i mocniej odczuwać bliskość oceanu.

Ich domeną jest naturalne drewno, obecne na podłogach, ścianach, tarasach i dachach. Szklane fronty pozwalają krajobrazowi wypełniać wnętrze, nie odbierając Gościom prywatności.

Szczególne wrażenie robią łazienki. Duża przestrzeń, wysoki dach, wolnostojąca wanna, prysznic zwrócony ku tropikalnej roślinności i przeszklenia od strony oceanu tworzą jedno z najbardziej charakterystycznych wnętrz hotelowych na Seszelach.

Największym atutem pozostaje jednak odosobnienie. Na większych wyspach wille często rozmieszczone są stosunkowo blisko siebie lub wychodzą na bardziej uczęszczaną plażę. Na Félicité skały, wysokość i roślinność budują naturalne bariery. W dobrze dobranej kategorii można przez znaczną część dnia nie widzieć innych Gości.

Plaże na Félicité są dzikie, a nie perfekcyjnie regularne

Oficjalna oferta resortu mówi o trzech plażach, ale nie należy wyobrażać sobie Félicité jako wyspy otoczonej jednolitym pasem białego piasku. Jej wybrzeże jest skaliste i zmienne. Niewielkie plaże pojawiają się pomiędzy granitowymi formacjami, a ich szerokość i charakter mogą zmieniać się wraz z pływem oraz sezonem.

Szczególnie zapamiętaliśmy dziką plażę po zachodniej stronie wyspy. Przypomina mniejszą, prywatną wersję słynnych zatok Praslin i La Digue: jasny piasek, monumentalne skały i zieleń schodzącą niemal do oceanu. Nie ma tu szeregu łodzi ani kolejki osób czekających na wykonanie zdjęcia.

Na Seszelach plaże pozostają publiczne, ale dostęp do Félicité jest kontrolowany. W praktyce Goście mogą doświadczać jej wybrzeża w sposób niemożliwy na Anse Lazio czy Anse Source d’Argent w popularnych porach dnia.

Nie każda zatoka będzie zawsze odpowiednia do spokojnej kąpieli. Warunki zależą od wiatru, pływu i falowania. Félicité wybiera się przede wszystkim dla prywatności, natury i charakterystycznej linii brzegowej, a nie dla jednej dużej, przewidywalnej laguny.

Wyspę warto poznawać pieszo

Ukształtowanie Félicité nie sprzyja poruszaniu się rowerem. Resort rozciąga się na granitowych zboczach, a pomiędzy głównymi punktami kursują hotelowe buggy. Wiele miejsc warto jednak odkrywać pieszo.

Szlak prowadzący na Top Hill pozwala spojrzeć na Félicité oraz sąsiednie wyspy z góry. Trasa przebiega przez bujną roślinność i pokazuje, jak niewielką część lądu zajmuje hotel. Nie jest to wyłącznie przygotowany punkt widokowy, lecz okazja do wejścia głębiej w krajobraz prywatnej wyspy.

Spacery pomiędzy granitowymi skałami, ukrytymi zatokami i punktami widokowymi należą do najważniejszych doświadczeń pobytu. Félicité jest wystarczająco duża, aby dawać poczucie odkrywania, ale na tyle kameralna, że większość charakterystycznych miejsc można poznać podczas kilku dni.

Coco de mer rośnie także na Félicité

Naturalnym środowiskiem coco de mer pozostają wyłącznie Praslin i Curieuse. Na Félicité również można jednak zobaczyć te wyjątkowe palmy, co pozwala poznać symbol Seszeli bez opuszczania hotelowej wyspy.

Six Senses prowadzi działania związane z ochroną i odtwarzaniem rodzimej roślinności. Usuwane są gatunki inwazyjne, a na ich miejsce wprowadzane rośliny naturalnie związane z granitowymi Seszelami. Hotel angażuje się także w ochronę żółwi morskich, raf i lokalnego życia podwodnego.

Wizyta w Vallée de Mai na Praslin pozostaje doświadczeniem nieporównywalnie pełniejszym. To tam można wejść do pierwotnego lasu zdominowanego przez coco de mer i zrozumieć wyjątkowość całego ekosystemu. Palma rosnąca na Félicité jest natomiast pięknym uzupełnieniem pobytu i przypomnieniem, że nawet prywatny resort funkcjonuje wewnątrz niezwykle delikatnego środowiska.

SPA ukryte pomiędzy granitowymi skałami

Six Senses jest marką silnie kojarzoną z wellness, a Zil Pasyon wykorzystuje krajobraz w sposób wyjątkowo przekonujący. SPA wpisano pomiędzy ogromne granitowe głazy, tworząc przestrzeń, której nie dałoby się odtworzyć w dowolnym innym miejscu.

Zabiegi, joga, medytacja, programy wellness i konsultacje mogą stać się ważną częścią pobytu, ale hotel nie wymaga podporządkowania całego dnia rytuałom. Można korzystać ze SPA intensywnie albo potraktować je jako pojedyncze doświadczenie dopełniające czas spędzony na plaży i w willi.

To istotne szczególnie podczas podróży poślubnej. Félicité zapewnia możliwość bycia razem w pełnej prywatności, ale nie sprowadza romantycznego wyjazdu wyłącznie do kolacji na plaży. Wellness, kontakt z naturą i przestrzeń willi tworzą znacznie bardziej osobisty rytm.

Gastronomia jest kameralna – i trzeba o tym wiedzieć

Oferta gastronomiczna Six Senses Zil Pasyon koncentruje się wokół głównej restauracji Island Café oraz dwóch mniejszych konceptów. Ocean Lounge działa w swobodnej, nadmorskiej formule, natomiast KRI jest kameralnym, 26-osobowym doświadczeniem japońskiego omakase.

Uzupełnieniem są Koko Bar, prywatne kolacje, Chef’s Kitchen, Wine Vault oraz całodobowe posiłki podawane w willi. Hotel może organizować śniadania na plaży, pikniki i romantyczne kolacje w wybranych miejscach wyspy.

Jakość doświadczenia kulinarnego jest wysoka, a indywidualne podejście kucharzy pozwala modyfikować menu zgodnie z preferencjami Gości. Nie zmienia to faktu, że skala gastronomii pozostaje mniejsza niż w dużych resortach oferujących pięć lub sześć pełnowymiarowych restauracji.

Podczas trzy- lub czteronocnego pobytu kameralność jest atutem. Przy dłuższym wyjeździe Goście oczekujący codziennie zupełnie nowych konceptów kulinarnych mogą odczuć mniejszą różnorodność. To jeden z powodów, dla których Zil Pasyon szczególnie dobrze sprawdza się jako część island hoppingu.

Félicité jest luksusową bazą do odkrywania Praslin i La Digue

Prywatna wyspa nie musi oznaczać zamknięcia w granicach hotelu. Położenie Félicité pozwala organizować krótkie rejsy na La Digue, wycieczki na Praslin oraz wyprawy na Curieuse, Coco Island i inne okoliczne wysepki.

Na La Digue można odkrywać Anse Source d’Argent, L’Union Estate i spokojny rytm wyspy poruszającej się przede wszystkim pieszo oraz na rowerach. Praslin daje dostęp do Vallée de Mai, coco de mer, Anse Lazio i Anse Georgette. Curieuse pozwala spotkać żółwie olbrzymie i przejść przez las namorzynowy.

Transfer hotelową motorówką z Félicité na Praslin zajmuje około 20 minut. Poszczególne rejsy należy zaplanować wcześniej, a ich realizacja zależy od pogody i warunków na oceanie.

To jeden z najważniejszych wyróżników Zil Pasyon. Goście otrzymują prywatność luksusowej wyspy, której brakuje na popularnych plażach regionu, ale nie rezygnują z możliwości poznawania klasycznych atrakcji Seszeli.

Więcej o sąsiednich wyspach piszemy w artykułach „Praslin. Największe nasiono świata i esencja doświadczenia Seszeli” oraz „La Digue, czyli najpiękniejsze plaże świata”. <linki>

Prywatna wyspa Seszeli, na której granitowe góry, pradawne skały, tropikalny las i dzikie plaże otaczają jedne z najbardziej prywatnych willi archipelagu.

Helikopterem bezpośrednio z Mahé

Najbardziej efektownym sposobem dotarcia na Félicité jest prywatny helikopter z Mahé. Lot z międzynarodowego lotniska trwa około 20 minut i kończy się na hotelowym lądowisku przy nabrzeżu.

Transfer jest atrakcją samą w sobie. Z góry można zobaczyć granitowe wyspy, niewielkie zatoki, rafy i zmieniające się odcienie Oceanu Indyjskiego. Dopiero z tej perspektywy widać skalę archipelagu oraz odosobnienie Félicité.

Loty odbywają się w ciągu dnia, wymagają wcześniejszej rezerwacji i podlegają warunkom pogodowym. Obowiązują także ograniczenia wagowe dotyczące pasażerów i bagażu. Plan podróży powinien zatem uwzględniać odpowiedni bufor oraz alternatywną trasę na wypadek zmiany warunków.

Można również przylecieć lokalnym samolotem z Mahé na Praslin, a następnie kontynuować podróż hotelową motorówką. Wybór transferu zależy od godzin lotów międzynarodowych, ilości bagażu, budżetu oraz komfortu Gości.

Pełne porównanie dostępnych rozwiązań przedstawiamy w artykule „Transport między wyspami na Seszelach. Jak się przemieszczać?”. <link>

Dla kogo Six Senses Zil Pasyon będzie najlepszym wyborem?

Félicité rekomendujemy przede wszystkim parom, Nowożeńcom i Gościom, którzy oczekują prywatnej willi z dużym basenem oraz intensywnego kontaktu z naturą. To jeden z najlepszych adresów na romantyczny fragment podróży po Seszelach.

Hotel dobrze odpowiada również na potrzeby rodzin ceniących przestrzeń i prywatność. Dostępne są wille dwusypialniowe oraz większe rezydencje, działa dziecięca willa Trouloulou, a na życzenie można zorganizować opiekę nad dziećmi. Trzeba jednak pamiętać o górzystym terenie, przemieszczaniu się buggy i nieregularnym charakterze plaż.

Zil Pasyon nie będzie idealnym wyborem dla osób oczekujących dużej liczby restauracji, wieczornej rozrywki, długiej spacerowej plaży albo możliwości spontanicznego wyjścia poza hotel. Na Félicité hotel i wyspa tworzą jeden zamknięty świat.

Ile dni warto spędzić na Félicité?

Najczęściej rekomendowalibyśmy trzy lub cztery noce. Taki pobyt pozwala nacieszyć się willą, poznać wyspę, skorzystać ze SPA i przeznaczyć jeden dzień na wyprawę na La Digue, Praslin albo Curieuse.

Pięć lub więcej nocy może być dobrym wyborem dla Gości poszukujących pełnego odcięcia, intensywnego wellness oraz czasu spędzanego przede wszystkim w prywatnej willi. Przy dłuższym pobycie warto jednak świadomie ocenić kameralną skalę gastronomii i ograniczoną liczbę przestrzeni wspólnych.

Félicité najlepiej pokazuje swoją wartość jako jeden z kontrastujących etapów podróży. Po kilku dniach na Mahé daje większą prywatność i ciszę. Po pobycie na Praslin podnosi standard zakwaterowania i zamienia końcówkę wyjazdu w odosobnione doświadczenie prywatnej wyspy.

Z czym połączyć Félicité?

Pierwszym naturalnym scenariuszem jest Mahé i Félicité. Podróż rozpoczyna się od największej wyspy, jej gór, Victorii, restauracji i lokalnego życia, a następnie prowadzi do prywatnej willi wśród skał i tropikalnego lasu. To kompletne zestawienie dla osób, które chcą zobaczyć różne odsłony Wysp Wewnętrznych.

Drugim wariantem jest Praslin i Félicité. Praslin zapewnia łatwiejszy dostęp do Vallée de Mai, Anse Lazio, Anse Georgette i Curieuse, natomiast Félicité wnosi prywatność, bardziej ekskluzywną willę i spektakularne zakończenie podróży.

Można również zestawić Félicité z Wyspą Zewnętrzną. Wtedy Goście porównują dwa zupełnie różne światy: górzystą wyspę granitową oraz płaski ląd koralowy otoczony długimi plażami i otwartym oceanem. Taki program wymaga jednak bardziej rozbudowanej logistyki i odpowiedniej liczby nocy.

Félicité nie zastępuje Mahé, Praslin ani La Digue. Pozwala natomiast mieszkać w prywatnym świecie Six Senses i sięgać po najciekawsze doświadczenia okolicznych wysp.

Seszele w pigułce najlepiej smakują jako część większej podróży

Félicité ma wszystko, co chcieliśmy zobaczyć podczas naszej pierwszej podróży na Seszele: góry, granitowe skały, palmy, tropikalną zieleń i plaże wyglądające tak, jakby przez wiele lat nikt ich nie odkrył. Do tego dochodzą niezwykle prywatne wille, duże baseny, wellness i możliwość szybkiego dotarcia na Praslin oraz La Digue.

Nie jest jednak najbardziej kompletnym resortem pod względem liczby restauracji ani wyspą zapewniającą lokalne życie. Właśnie dlatego najlepiej sprawdza się w świadomie zaplanowanym island hoppingu. Kilka dni wystarcza, aby poczuć odosobnienie, nacieszyć się willą i zobaczyć krajobraz będący esencją granitowych Seszeli.

Félicité nie próbuje pokazać całego kraju. W skondensowanej, prywatnej i niezwykle luksusowej formie przypomina jednak, dlaczego seszelskim plażom, skałom i zieleni tak trudno się oprzeć.

Najczęstsze pytania naszych Gości

Czy Félicité jest prywatną wyspą?

Tak. Six Senses Zil Pasyon jest jedynym resortem na Félicité, a hotel zajmuje mniej niż jedną trzecią jej powierzchni. Dostęp na wyspę jest kontrolowany, dlatego nie występuje tutaj ruch jednodniowych turystów typowy dla La Digue i popularnych plaż Praslin.

Ile willi ma Six Senses Zil Pasyon?

Hotel oferuje 28 jednosypialniowych willi z basenami, dwie wille dwusypialniowe oraz większe rezydencje z trzema i czterema sypialniami. Każda jednostka ma prywatny basen i taras.

Czy Félicité ma dobre plaże?

Wyspa ma kilka pięknych, naturalnych plaż ukrytych pomiędzy granitowymi skałami. Nie tworzą one jednak jednej długiej, regularnej laguny. Ich wygląd i warunki do kąpieli zależą od pływów, sezonu oraz falowania.

Jak dostać się na Félicité?

Najbardziej komfortową opcją jest około 20-minutowy prywatny lot helikopterem z Mahé. Alternatywnie można przylecieć samolotem krajowym na Praslin i kontynuować podróż hotelową motorówką. Dostępne są również transfery łodzią z Praslin lub La Digue.

Czy z Félicité można zwiedzić Praslin i La Digue?

Tak. Hotel organizuje rejsy i wycieczki na sąsiednie wyspy. Transfer motorówką na Praslin zajmuje około 20 minut, a La Digue leży jeszcze bliżej. Realizacja wypraw zależy od dostępności i warunków na oceanie.

Czy Six Senses Zil Pasyon jest dobrym wyborem na podróż poślubną?

Tak. Prywatne wille z dużymi basenami, możliwość przylotu helikopterem, odosobnienie, SPA i romantyczne doświadczenia kulinarne czynią go jednym z najlepszych hoteli na Seszelach dla Nowożeńców.

Czy Six Senses Zil Pasyon jest odpowiedni dla dzieci?

Tak, szczególnie w przypadku rodzin wybierających wielosypialniową willę lub rezydencję. Hotel ma dziecięcą willę Trouloulou i oferuje opiekę na życzenie. Trzeba jednak uwzględnić strome położenie, korzystanie z buggy oraz zmienne warunki na plażach.

Na ile nocy warto zatrzymać się w Six Senses Zil Pasyon?

Najbardziej uniwersalnym wyborem są trzy lub cztery noce. Dłuższy pobyt polecamy Gościom nastawionym na prywatność, wellness i wypoczynek w willi, którzy akceptują kameralną skalę gastronomii.

Czytaj też

Praslin. Największy orzech świata i esencja doświadczenia Seszeli
12 września 2026

Praslin. Największy orzech świata i esencja doświadczenia Seszeli

Praslin jest drugą co do wielkości wyspą Seszeli, ale różnica względem Mahé jest wyczuwalna niemal natychmiast. Drogi stają się węższe i spokojniejsze, zabudowa rzadsza, a codzienność zaczyna toczyć się w rytmie niewielkiej wyspy. W tropikalnym wnętrzu rośnie największe nasiono świata, wybrzeże skrywa Anse Lazio i Anse Georgette, a krótki rejs wystarczy, aby spotkać żółwie olbrzymie na Curieuse lub popłynąć dalej na La Digue. Na Praslin nie ma tak ekskluzywnych hoteli, jak na Mahe. Czy zatem warto się tam zatrzymać czy wystarczy zobaczyć ją podczas jednodniowej wycieczki? Pokazujemy, dlaczego naszym zdaniem kilka nocy spędzonych na wyspie pozwala doświadczyć znacznie więcej niż szybki objazd jej najważniejszych atrakcji oraz jak połączyć pobyt w luksusowym hotelu z odkrywaniem najbardziej charakterystycznych miejsc Seszeli.
Czytaj dalej
La Digue, czyli najpiękniejsze plaże świata
12 września 2026

La Digue, czyli najpiękniejsze plaże świata

La Digue jest jedną z najmniejszych zamieszkanych wysp Seszeli, a jednocześnie odpowiada za znaczną część najbardziej rozpoznawalnych kadrów całego archipelagu. Monumentalne głazy wyrastające z jasnego piasku, płytka turkusowa woda, palmy pochylone nad oceanem i rowery ustawione przy wąskich drogach stworzyły obraz tropikalnego raju, który od lat przyciąga podróżników z całego świata. Czy warto zamieszkać na La Digue, aby zobaczyć jej słynne plaże? Niekoniecznie. Najbardziej wymagającym Gościom rekomendujemy pobyt w luksusowym hotelu na Praslin albo na prywatnej Félicité i przeznaczenie całego dnia na świadome odkrywanie La Digue. W tym artykule wyjaśniamy, które plaże warto zobaczyć, czym różnią się ich warunki oraz jak zaplanować wycieczkę bez zamieniania jej w pośpieszne odhaczanie atrakcji.
Czytaj dalej

Nie widzisz tego, co Cię interesuje? Skontaktuj się z nami!

Kopalnia naszych wakacyjnych inspiracji nie kończy się w tym miejscu. Jeśli opowiesz nam krótko o swoich oczekiwaniach, my podzielimy się wiedzą naszych najlepszych światowych specjalistów, aby sprostać Twoim wymaganiom. Nieszablonowe atrakcje i wyszukane doświadczenia to nasza specjalność.

Rodzinne wakacje w Japonii Rodzinne wakacje w Japonii

Rodzinne wakacje w Japonii

Od spotkań z samurajami i wysokimi robotami, przez praktyczne lekcje gotowania, po spacery wśród urzekających krajobrazów - te dwutygodniowe rodzinne …

Disneyland® Paris In Style

Disneyland® Paris In Style

Pozwól odpocząć wyobraźni i wyrusz we własną, spersonalizowaną podróż do krainy czarów, najcześciej odwiedzanego parku rozrywki w całej Europie, gdzie …

Góry Cejlonu i Malediwy

Góry Cejlonu i Malediwy

Daj się inspirować otaczającym krajobrazom, ludziom i przyrodzie. Obserwując uważnie życie na Sri Lance, m.in. dzikie słonie, plantacje herbaty i …

Busz i ocean

Busz i ocean

Niebanalna trasa dla wyjątkowych odkrywców. Planując awangardową podróż we dwoje, postaw na przygodę safari zarówno na lądzie, jak i pod …

Alaska. Sztuka Slow Travel.

Alaska. Sztuka Slow Travel.

Wyobraź sobie podróż, w której świat zwalnia do rytmu oddechu natury, a każdy poranek zaczyna się od spektakularnych widoków, które …

Madagaskar z lotu ptaka

Madagaskar z lotu ptaka

Ta podróż jest jak piękny sen, w którym dżungla spotyka się z rajskimi wyspami, a tempo dnia wyznacza tylko Twój …

Magia Kolumbii

Magia Kolumbii

Odkryj kraj, w którym kolonialne miasta spotykają się z dziką dżunglą, a aromat świeżo palonej kawy unosi się nad zielonymi …

Félicité Island to prywatna, granitowa wyspa Seszeli i siedziba luksusowego Six Senses Zil Pasyon. Przedstawiamy jego wille z prywatnymi basenami, plaże, SPA, gastronomię oraz wycieczki na Praslin, La Digue i Curieuse. Sprawdź, jak dostać się na Félicité, ile nocy zaplanować i dlaczego wyspa idealnie uzupełnia luksusowy island hopping po Seszelach.